ARCYDRAMAT ROMANTYCZNY NADAL INSPIRUJE I ZACHWYCA

Były emocje, wzruszenia i łzy… Bowiem tak się dzieje, kiedy na scenę wkracza arcydzieło romantycznego wieszcza – „Dziady” cz. III. Każda ich inscenizacja jest fascynującą podróżą do korzeni naszej polskości, dziewiętnastowiecznej wsólnoty myśli i serc. Jednak czy wartości te się dzisiaj nie zdewaluowały, jak odbiera je współczesny widz? Otóż sztuka nadal ma moc magiczną, wręcz hipnotyzującą! Choć wprowadza anachroniczny, zaborczy klimat, to jednak upaja wirtuozerią słowa, mądrą i potrzebną zadumą, nostalgią, krzykiem i ciszą ojczyźnianych wspomnień.

Znakomita gra i kreacje aktorskie należały do uzdolnionych licealistów naszej szkoły. Poszła w wir sceniczna machina przewijających się postaci, które niczym refleksy przesuwały przed oczyma widzów wzruszające kwestie i martyrologiczne historie. Kiedy przez salę wolnym krokiem sunął kondukt carskich skazańców, oplątanych sznurem i łańcuchami z dudniącą o podłogę kulą, na twarzach zgromadzonych
narysowało się niemałe zaskoczenie (kl. 4f – Antek Śliwa, Gabriela Miazga, Karina Madejska, Katarzyna Chabros, Natalia Mróz, Anna Złotucha, Oliwia Pasternak, Kinga Koza, Nicola Szewczyk z kl.1d i Julia Krupa z kl.2c). Idealnie odegrane dialogi i wruszające monologi dopełniały epokowe charakteryzacje, kostiumy i rekwizyty, o które zadbały aktorki z klasy 2c (Sandra Byzdra, Maja Markowska, Lena Kamionka, Amelia Rucińska, Marta Musińska). Dziewczęta przeniosły nas wprost do wileńskiego więzienia, gdzie dominowało rozgoryczenie, bunt i obietnice zemsty na wrogu. Rzewnie wybrzmiała przysięga wiecznej pamięci o skatowanych towarzyszach. Natchniony spokój natomiast przyniósł Anioł – Maja Badeńska (kl.1d), zaś lęk – kusicielski Diabeł – Dominika Kamola (kl.4f). Doniosłą rolą zachwycił ponury, buntowniczy poeta w podwójnej odsłonie. Konrada odtwarzali –Zuzanna Winnicka (kl.4f) oraz Michał Stateczny (kl.3e). Indywiduum, wizjoner i wrażliwiec świetnie
uzupełniał patriotycznego wojownika. Para rozpierała energią i kunsztem występu, zaś nastrojowa cisza wśród widowni mówiła wszystko… Głębokie, chwytające za serce wrażenia obudziła muzyka. Magnetyzująca i bolesna, komponowała z każdą partią tekstu. Dziewczęta z kl.1b – Klara Zdżalik i Kornelia Kryczka to symfonia doskonałości. Dostojnie wystąpił patron – Stanisław Miller (kl.1b).
Niezłomnym charakterem, patriotyczą postawą, spiął całość dramatycznych scen.

Spektakl był przejmujący, porywający, pulsujący najczulszymi emocjami. Zdecydowanie talent młodych ludzi napawa dumą i uskrzydla. Aktorzy w sposób fantastyczny przenieśli nas do tak ważnych dla
Polaków dni – trudnych, bo zaborczych, ale sprawiających, że każde serce biło w jednym rytmie. Z pewnością uczniowie I LO sprawili, że szczególnym i wyjątkowym stał się tegoroczny Dzień Patrona.

P.S. Dziękujemy tak wrażliwej i serdecznej widowni. Wasze słowa uznania sprawiły nam wielką radość.

Edyta Dutkiewicz.